Muzyka, której słucham
18 02.2019

Muzyka

Muzyka, której słucham

Muzyka to dla mnie narzędzie pracy. Czasem ma uspokoić, czasem dociążyć. Poniżej cztery sety, których słucham najczęściej.

1. Jazz / Glitch / Elektronika

Mieszanka klasycznego jazzu z elektroniką i eksperymentami. Dobra, gdy potrzebuję czegoś bardziej złożonego niż cisza, ale mniej angażującego niż wokal. Sporo brudu, trzasków i połamanych rytmów.

2. IDM / Technika

IDM (Intelligent Dance Music). Muzyka matematyczna, precyzyjna, często chłodna. Dobra do pracy analitycznej i układania makiet. Dużo syntetycznych brzmień i abstrakcyjnych struktur. Porządkuje głowę.

3. Trap / Japonia / Bas

Zestawienie mocne i dość agresywne. Japoński trap, ciężkie bity i przesterowany bas. Playlista typowo „użytkowa” — włączam, gdy poziom energii spada i trzeba szybko się obudzić. Jest głośno i duszno.

4. Cardio / BPM

Prosta sprawa — lista do biegania. Żadnych wolnych numerów, tylko stałe, szybkie tempo. Ma trzymać rytm i nie przeszkadzać w treningu. Czysta mechanika.